A MOŻE BY TAK PIERDOLNĄĆ TO WSZYSTKO I WYJECHAĆ W BIESZCZADY?

Poniedziałek

W sumie nie wiem, czy tylko ja tak mam. Że jak pierdoli się to wszystko. W pracy nie wiem kiedy i nie wiem jak wybiła 15, a nic nie zrobiłem co zaplanowałem. Nie lubię takich dni kiedy nie mogę ogarnąć czasu. A do tego jak lawina na łeb spadło jakieś durne sprawozdanie do ministerstwa absurdu, i to do jutra do 15. Po co szanować czas innych i przysłać informację odpowiednio wcześnie. Jak można się rano obudzić i przesłać faksem wytyczne i zakres danych. Nie będę się wkurwiać, jestem oazą spokoju, pierdolonym nenufarem beztrosko unoszącym się na niczym nie zmąconej zasranej tafli jeziora.

Do tego po pracy mój Hamburczyk oświadczył, że zostaje do przyszłej niedzieli, że w piątek wielka impreza majówkowa, że będą wszyscy i że będzie draka o podział majątku. Bo ponoć poszło w świat, że sprzedaje dom. Potrzebuję pilnej ewakuacji, bo mnie zlinczują albo sam to zrobię dla świętego spokoju.

Mam jeszcze w zanadrzu butelkę Metaxa. Ale tak od poniedziałku? Kto to widział? A właściwie nikt nie zobaczy, więc w sumie dlaczego by nie, tak na lepszy sen.

Kroywen

3 thoughts on “A MOŻE BY TAK PIERDOLNĄĆ TO WSZYSTKO I WYJECHAĆ W BIESZCZADY?

Odpowiedz na „~AAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>