Hello from the other side.

W końcu po tyyyylu długich miesiącach jest! Długo kazała na siebie czekać. Tylko jeszcze pięć dni i będzie dostępna nowa płyta Adele, nie mogę się doczekać. Może powinienem zająć już kolejkę. Byłem tak napalony, że chciałem kupić płytę w przedsprzedaży na stronie internetowej, ale płatność w obcej walucie skutecznie mnie odrzuciła. Czekałem tyle, poczekam jeszcze chwilę. Nie wiem, nie znam się na takich płatnościach, ze wsi jestem. Tutaj płaci się jajami albo kurakiem. Oba atrybuty noszę zawsze przy sobie, w spodniach.

Tak jak i Ona, i ja powracam. Powracam do pisania. Może nie zbiorę w sobie na tyle sił, by robić to systematycznie. Ale postaram się wrócić do swojej terapii.

I tak dziw bierze, że udało mi się zebrać na tyle w sobie, by po wszystkich wydarzeniach ostatnich miesięcy spróbować coś napisać i nie odnieść się do tego wszystkiego co się wydarzyło w sposób bezpośredni, nie osądzać, nie tłumaczyć siebie. Ponieważ tego nie chcę. Tak się sprawy potoczyły, że pomimo szczerych chęci wyszło jak zawsze. Nic nie trwa wiecznie. Nikt nie myślał że tak jest i będzie i że pewne sprawy zajdą tak daleko. Trudno winić kogokolwiek za to co się rozpadło. Tak. Życie napisało swój scenariusz nie uwzględniając spełnienia marzeń wszystkich zainteresowanych. Ale takie ono jest – to życie. Toczy się dalej, nawet wtedy gdy tego nie chcemy. Chyba piszę bez sensu. Nie wiadomo o co chodzi, ale tak to zostawię. Tym zdaniem zamknę to co było, nie wrócę już do tego. Życie napisze nową historię.

„I’m sorry, for everything that I’ve done”

Są takie chwile, że człowiek przytuliłby się nawet do jeża.

Ahoj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>